Archiwum NInA - menu szybkiego dostępu

Skip to content
Pokaż menu

Wielka Szpera (materiały do filmu) - Leon Lewkowicz 30

Opis

Materiał roboczy do filmu dokumentalnego „Wielka Szpera". Polski Żyd z Łodzi Leon Lewkowicz opowiada o życiu w getcie łódzkim podczas II wojny światowej. Mężczyzna wypowiada się w języku francuskim.
L. Lewkowicz urodził się w Łodzi w 1930 roku w rodzinie żydowskiej, ale spolonizowanej. Ojciec był redaktorem naczelnym jednego z porannych dzienników, a matka prowadziła dom. Kiedy wybuchła II wojna światowa L. Lewkowicz miał 9 lat. Kiedy Niemcy wkroczyli do Łodzi, wprowadzili obowiązek noszenia żółtej gwiazdy na klatce piersiowej i na plecach oraz zarządzili konfiskatę mienia. Ojciec stracił pracę. Następnie przesiedlono ludność żydowską do getta. Pozwolono zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Żyło się tam biednie. Leon z rodzicami mieszkał w mieszkaniu 20 metrowym bez elektryczności i toalety. Brakowało żywności i wszelkich wygód. Ojciec nie mógł znaleźć pracy. Matka uczyła Leona w domu, ponieważ szkoły przestały funkcjonować.
Z powodu powszechnego braku jedzenia, w getcie nie było koszy na śmieci, ponieważ wszystkie odpady były zagospodarowywane. Nawet obierki od ziemniaków czy fusy po kawie.
Panował ogromny głód. Codzienny był widok ludzi umierających z braku jedzenia na ulicach.
Ojciec nie miał pracy, ale potrafił pisać. Pomagał wielu ludziom pisać np. listy do administracji. Nie dostawał za to pieniędzy, ale otrzymywał coś do jedzenia – chociażby chleb czy ziemniaki. Tak wspomagał rodzinę.
Nie było środków, by zapewnić opiekę zdrowotną mieszkańcom getta. Rodzina Leona mieszkała niedaleko szpitala. Chłopiec zaznajomił się z personelem i zaczął być gońcem szpitalnym od przenoszenia wiadomości między personelem. Robił to przede wszystkim ze względu na matkę, która miała kłopoty z sercem i krążeniem. W zamian za roznoszenie wiadomości pod koniec dnia dostawał trochę waleriany oraz szklaneczkę mleka. Nie bez znaczenia było to, że w szpitalu było ciepło. Leon był tam świadkiem strasznych scen z udziałem pacjentów – zarówno dorosłych jak i dzieci.
Leon wspomina swoich rodziców. Nie ma fotografii ojca. Dostał za to zdjęcie matki od kuzynów z Danii. Pamięta ojca jak codziennie rano przycinał wąsy, pieczołowicie wiązał krawat, pił kawę i jadł śniadanie. Leon nie mógł słuchać odgłosów jedzenia, bo bardzo głód mu doskwierał.
Przed wojną Leon spotykał się z antysemityzmem. Pewnego dnia w szkole chłopcy, wiedząc, że jest Żydem, przygwoździli go do ziemi i ściągnęli mu spodnie oraz majtki, żeby zobaczyć, jak był obrzezany, a potem napluli mu w krocze. Nauczyciel, ograniczył się do klaśnięcia w dłonie i kazania dzieciom szybko wracać na lekcje. Leon wtedy zdał sobie sprawę z tego, że jest Żydem pełną gębą.
Przed wojną widział też, jak religijnych Żydów, ubranych w duże kapelusze i chałaty, z pejsami, jak ich łapano, przyciskano do ściany i obcinano im brodę i pejsy. A na do widzenia dostawali jeszcze kopniaka w tyłek od Polaków.
Dziś Leon zastanawia się dlaczego ojciec jako dziennikarz polityczny, który wiedział co się dzieje z Żydami w Niemczech i jakie są nastroje antysemickie w Polsce, nie wyjechał z rodziną przed wojną.
W getcie Leon starał się pomagać rodzicom i szukał pracy. Znalazł pracę w sklepie papeteryjnym przy wyrobie kopert na leki dla aptek w Niemczech.
Rodzina Leona była bardzo zżyta. Cierpienie jeszcze ich zbliżyło.
Mężczyzna pamięta Wielką Szperę, czyli akcję Niemców przeprowadzoną we wrześniu 1942 roku, której celem było wyszukanie i wywiezienie z getta dzieci do lat 10, starców oraz osób niepełnosprawnych i chorych. Matka pewnego dnia zabroniła Leonowi wychodzić z domu, tłumacząc, iż dzieci odbiera się rodzicom. Chodziły pogłoski, że dzieci maja być wywiezione na kolonie, ale ojciec nie wierzył w te informacje. Leon spędził 2 tygodnie w domu. Czytał książki, a matka dawała mu lekcje polskiego. Kiedy Niemcy przyszli dokonywać selekcji nie zszedł na podwórze, tylko ukrył się w mieszkaniu. Udało mu się przetrwać.
Leon niepochlebnie wypowiada się o przewodniczącym starszeństwa Żydów w getcie Łódzkim Chaimie Rumkowskim. Wspomina, że był cyniczny. Ożenił się w getcie z młodszą o wiele od siebie kobietą.
Po II wojnie światowej Leon wyjechał do Francji, gdzie został jubilerem i zdobył medal najlepszego rzemieślnika Francji w 1978 roku.
Do dziś w myślach rozmawia z matką i opowiada jej o swoich sukcesach. Czasem słyszy jej głos. Szczególnie jak odwiedza Auschwitz, gdzie zginęła jego matka.
W Birkenau, gdzie Leon wraz z rodziną zastał przewieziony z getta łódzkiego, po raz ostatni widział rodziców. Tam też zachorował na anginę. Nie był w stanie przełykać śliny, ale nie zgłosił się dl lazaretu, ponieważ tam dostałby śmiertelny zastrzyk. Ból gardła leczył własnym moczem. Jak dostał świerzbu na dłoniach, to nie mógł tego nikomu ujawnić, bo zlikwidowano być cały blok więźniów. W latrynie natarł sobie dłonie wapnem z błotem. Następnego dnia świerzb przeszedł.
Mężczyzna prezentuje zachowane fotografie własnej matki.

Szczegóły filmu

Informacje podstawowe

  • tytuł identyfikacyjny
    Wielka Szpera (materiały do filmu) - Leon Lewkowicz 30
  • typ nagrania
    audio-wideo
  • czas trwania
    01:46'46"
  • tytuł oryginalny
    Wielka Szpera (materiały do filmu) - Leon Lewkowicz 30
  • część
    30 / 58

Język

  • język oryginału
    fr, pl
  • napisy
    brak
  • lektor
    brak

Informacje prawne

Twórcy

Uczestnicy i wykonawcy

Kontakt z archiwistą

Pole wymagane
Pole wymagane
Pole wymagane
Pole wymagane
+

Informacja o licencji

Brak pełnych praw do tego materiału.

Producentem jest Media Kontakt Sp. z o.o. 

Skontaktuj się z producentem, aby uzyskać prawa do materiału.